<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0" xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd" xmlns:googleplay="http://www.google.com/schemas/play-podcasts/1.0"><channel><title><![CDATA[Kwestia Poczytalności]]></title><description><![CDATA[Piszę z nudów]]></description><link>https://kwestiapoczytalnoci.substack.com</link><image><url>https://substackcdn.com/image/fetch/$s_!QWwf!,w_256,c_limit,f_auto,q_auto:good,fl_progressive:steep/https%3A%2F%2Fsubstack-post-media.s3.amazonaws.com%2Fpublic%2Fimages%2F78514fd3-425c-4290-90cd-f2d0e6788cdd_286x286.png</url><title>Kwestia Poczytalności</title><link>https://kwestiapoczytalnoci.substack.com</link></image><generator>Substack</generator><lastBuildDate>Thu, 06 Aug 2026 04:05:53 GMT</lastBuildDate><atom:link href="https://kwestiapoczytalnoci.substack.com/feed" rel="self" type="application/rss+xml"/><copyright><![CDATA[Kwestia Poczytalności]]></copyright><language><![CDATA[en]]></language><webMaster><![CDATA[kwestiapoczytalnoci@substack.com]]></webMaster><itunes:owner><itunes:email><![CDATA[kwestiapoczytalnoci@substack.com]]></itunes:email><itunes:name><![CDATA[Kwestia Poczytalności]]></itunes:name></itunes:owner><itunes:author><![CDATA[Kwestia Poczytalności]]></itunes:author><googleplay:owner><![CDATA[kwestiapoczytalnoci@substack.com]]></googleplay:owner><googleplay:email><![CDATA[kwestiapoczytalnoci@substack.com]]></googleplay:email><googleplay:author><![CDATA[Kwestia Poczytalności]]></googleplay:author><itunes:block><![CDATA[Yes]]></itunes:block><item><title><![CDATA[O niepisaniu]]></title><description><![CDATA[Czasami trzeba schwyta&#263; si&#281; brzytwy]]></description><link>https://kwestiapoczytalnoci.substack.com/p/o-niepisaniu</link><guid isPermaLink="false">https://kwestiapoczytalnoci.substack.com/p/o-niepisaniu</guid><dc:creator><![CDATA[Kwestia Poczytalności]]></dc:creator><pubDate>Wed, 05 Aug 2026 18:38:48 GMT</pubDate><enclosure url="https://substackcdn.com/image/fetch/$s_!QWwf!,w_256,c_limit,f_auto,q_auto:good,fl_progressive:steep/https%3A%2F%2Fsubstack-post-media.s3.amazonaws.com%2Fpublic%2Fimages%2F78514fd3-425c-4290-90cd-f2d0e6788cdd_286x286.png" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Siadasz przed komputerem czy tam laptopem (w sumie te&#380; komputerem) i spogl&#261;dasz na ekran wy&#347;wietlaj&#261;cy dokument tekstowy. W lewym g&#243;rnym rogu strony mruga cienki, czarny pasek kursora. Czeka, a&#380; dotkniesz palcami klawiatury i zabierzesz si&#281; do roboty.</p><p>&#8212; No ju&#380;, dalej. Jedziesz.</p><p>Nic si&#281; jednak nie dzieje. W g&#322;owie masz pustk&#281;. Pr&#243;&#380;nia totalna. Otch&#322;a&#324;. Twoje palce, niczym sople lodu, zwisaj&#261; nad klawiatur&#261;, ale &#380;aden z nich nawet nie drgnie. Kompletny zast&#243;j. Blokada.</p><p>&#8212; Jak to mo&#380;liwe? &#8212; pytasz sam siebie.</p><p>Jeszcze przed chwil&#261; nie mog&#322;e&#347; si&#281; doczeka&#263;, a&#380; w ko&#324;cu spiszesz te wszystkie zb&#322;&#261;kane pomys&#322;y, kt&#243;re przez ca&#322;y dzie&#324; ko&#322;ata&#322;y ci si&#281; po g&#322;owie. Te wszystkie scenki, postacie i zwroty akcji z ich udzia&#322;em. To zaskakuj&#261;ce zako&#324;czenie. Wszystko mia&#322;e&#347; obmy&#347;lone. Przewidziane. Pouk&#322;adane. Wracaj&#261;c z pracy do domu, odtwarza&#322;e&#347; to w g&#322;owie jak film na podstawie w&#322;asnego scenariusza.</p><p>A teraz?</p><p>Nie potrafisz wydoby&#263; z siebie nawet jednego zdania. Ju&#380; pierwsze s&#322;owo sprawia problemy.</p><p>Od czego zacz&#261;&#263;?</p><p>Pustka.</p><p>To nie jest tw&#243;j pierwszy raz. Przechodzi&#322;e&#347; przez to ju&#380; wczoraj, a tak&#380;e dzie&#324; wcze&#347;niej i nawet tydzie&#324; temu. W&#322;a&#347;ciwie to poza kilkoma udanymi wieczorami ka&#380;da twoja pr&#243;ba pisania ko&#324;czy si&#281; w ten spos&#243;b. Siedzisz przed ekranem monitora i gapisz si&#281; w nico&#347;&#263;. Kursor bezczelnie miga na pocz&#261;tku pustej linijki. Nie masz jednak nic do napisania. Nic nie przychodzi ci do g&#322;owy.</p><p>Jak to mo&#380;liwe?</p><p>To przez rozkojarzenie. Taka jest twoja diagnoza.</p><p>Ca&#322;y dzie&#324; pakowa&#322;e&#347; do g&#322;owy zb&#281;dne informacje, a teraz, gdy przez chwil&#281; siedzisz w ciszy, umys&#322; zaczyna je bez sensu uk&#322;ada&#263; i analizowa&#263;. To dlatego nie mo&#380;esz nic z siebie wykrzesa&#263;. Za&#347;mieci&#322;e&#347; sobie g&#322;ow&#281;. Zmarnowa&#322;e&#347; ca&#322;y zapas skupienia dost&#281;pny na ten dzie&#324;.</p><p>Proste. To na pewno dlatego. Masz ju&#380; odpowied&#378;.</p><p>&#8212; &#377;le zrobi&#322;em. Sorry. Jutro b&#281;dzie lepiej &#8212; zapewniasz sam siebie, cho&#263; dobrze wiesz, &#380;e to ma&#322;o prawdopodobne.</p><p>Mija kolejny bezowocny dzie&#324;.</p><p>Siadasz przed komputerem, gotowy do pisania. Wszystkie obowi&#261;zki odhaczone. Sprawy za&#322;atwione. Od rana u&#380;ywa&#322;e&#347; telefonu jedynie do sprawdzania godziny. &#379;adnych news&#243;w, g&#322;upich filmik&#243;w ani rolek. Jad&#261;c do pracy, specjalnie nie w&#322;&#261;cza&#322;e&#347; radia. Unika&#322;e&#347; zb&#281;dnych rozm&#243;w. Na papierze tw&#243;j umys&#322; jest czysty i wypocz&#281;ty. Warunki idealne. Kursor ju&#380; miga zach&#281;caj&#261;co. Prosz&#281; bardzo &#8212; wszystko gotowe, mo&#380;na dzia&#322;a&#263;.</p><p>I nic. Zero. Nawet jednego s&#322;owa.</p><p>Wkurzasz si&#281;. Jak to? Nie tak si&#281; umawiali&#347;my. Mia&#322;o by&#263; inaczej. Przecie&#380; diagnoza zosta&#322;a postawiona&#8230;</p><p>Pomy&#347;lmy. M&#243;zg niby nieprze&#322;adowany, ale jednak zm&#281;czony. P&#243;&#378;no ju&#380;, a ty ca&#322;y dzie&#324; pracowa&#322;e&#347;. Przyda&#322;aby si&#281; chwila relaksu zamiast dalszej roboty.</p><p>Okej. Teraz rozumiesz. Jeste&#347; zm&#281;czony. Nic z siebie nie wyci&#347;niesz w taki spos&#243;b. Pisanie po pracy to jednak idiotyzm. Zrobisz inaczej. W kalendarzu brak plan&#243;w na sobot&#281;, wi&#281;c urz&#261;dzisz sobie maraton. Lepiej odhaczy&#263; kilka solidnych godzin pisania naraz, jednego wolnego dnia, ni&#380; rozdrabnia&#263; si&#281; po kilkadziesi&#261;t minut codziennie. </p><p>Brzmi jak plan.</p><p>Sobota. Za oknem szaro. B&#281;dzie pada&#322; deszcz. Fantastycznie. Najlepsza aura do pracy przed komputerem. Jeszcze tylko zaparzysz herbatk&#281; i osi&#261;gniesz perfekcj&#281;. Ty i klawiatura. Milion pomys&#322;&#243;w do przepisania. Chwila moment &#8212; i zaczniesz strzela&#263; s&#322;owami jak z karabinu. Ju&#380; wyobra&#380;asz sobie, jak za kilka godzin odejdziesz od komputera z u&#347;miechem na twarzy. Jak&#261; rado&#347;&#263; poczujesz, kiedy w ko&#324;cu, W KO&#323;CU, napiszesz co&#347; dobrego. W sumie to nawet nie musi by&#263; dobre. Ju&#380; ci oboj&#281;tnie. Mo&#380;e by&#263; cokolwiek, byleby&#347; zape&#322;ni jakie&#347; strony.</p><p>Kursor miga. </p><p>Spokojnie. Wdech i wydech. Zaraz co&#347; przyjdzie.</p><p>&#8222;Andrzej siedzia&#322; przed komputerem i gapi&#322; si&#281; w monitor. Kursor bezczelnie miga&#322; mu przed oczami&#8221; &#8212; piszesz.</p><p>A mo&#380;e jednak Jacek?</p><p>Ech. Wzdychasz. Imi&#281; nie ma znaczenia, bo to NIE jest TO.</p><p>&#8212; Co ja w og&#243;le pisz&#281;? &#8212; pytasz sam siebie, a potem tw&#243;j palec, niczym ig&#322;a w maszynie do szycia, usuwa bzdurne zdanie, rytmicznie uderzaj&#261;c w BACKSPACE. Odchylasz si&#281; na fotelu. Zatapiasz twarz w d&#322;oniach.</p><p>&#8212; To nie jest to!</p><p>Do g&#322;owy przychodzi ci pomys&#322;. Zapala si&#281; lampka.</p><p>Potrzebujesz rozgrzewki. O to tu chodzi. Pr&#243;bujesz na si&#322;&#281; co&#347; z siebie wydusi&#263; na zimno. To nie przejdzie. Musisz najpierw wej&#347;&#263; w rytm, wpa&#347;&#263; w trans. Osi&#261;gn&#261;&#263; magiczny flow czy jak to tam si&#281; nazywa. Bez tego nic nie zdzia&#322;asz.</p><p>&#8212; No dobra, ale jak?</p><p>C&#243;&#380;, trzeba co&#347; popisa&#263;. Niewa&#380;ne, co. Cokolwiek.</p><p>&#8212; Co mam pisa&#263;? &#8212; zastanawiasz si&#281;. &#8212; Losowe s&#322;owa? Jakie&#347; bzdury? No nie, przecie&#380; to bez sensu. Mo&#380;e pami&#281;tnik? Jaka&#347; forma dziennika? Mo&#380;e po prostu to, co widzisz za oknem?</p><p>Nie, to te&#380; bez sensu.</p><p>I nagle eureka. Masz lepszy pomys&#322;.</p><p>Postanawiasz, &#380;e za&#322;o&#380;ysz sobie bloga.</p><div class="subscription-widget-wrap-editor" data-attrs="{&quot;url&quot;:&quot;https://kwestiapoczytalnoci.substack.com/subscribe?&quot;,&quot;text&quot;:&quot;Subscribe&quot;,&quot;language&quot;:&quot;en&quot;}" data-component-name="SubscribeWidgetToDOM"><div class="subscription-widget show-subscribe"><div class="preamble"><p class="cta-caption">Thanks for reading! Subscribe for free to receive new posts and support my work.</p></div><form class="subscription-widget-subscribe"><input type="email" class="email-input" name="email" placeholder="Type your email&#8230;" tabindex="-1"><input type="submit" class="button primary" value="Subscribe"><div class="fake-input-wrapper"><div class="fake-input"></div><div class="fake-button"></div></div></form></div></div>]]></content:encoded></item></channel></rss>